Witam, powaznie rozwazam udzial w listopadowej, krakowskiej edycji warsztatow. Zastanawiam sie jednak jakimi umiejetnosciami i doswiadczeniem fotograficznym powinni cechowac sie uczestnicy warsztatow, innymi slowy czy warsztaty sa dla mnie...
Nie mam doswiadczenia w fotografii slubnej, jestem stuprocentowym amatorem (nie liczac paru zdjec sprzedanych na stockach

), do obrobki wystarcza mi LR (PSa nigdy nie uzywalam) ale podobaja mi sie zdjecia w stylistyce Kaliny i Adama.
Do kogo skierowana jest oferta warsztatow repoglamour?
zdecydowanie do wszystkich. ja nawet powiem ze im mniej umiesz tym lepiej bo pełny kubek ciezko jest juz napełnić, a co innego pusty.
bylem 6 mc temu na warsztatach i z perspektywy to byla bardzo dobra inwestycja, oczywiscie wiele zalezy od ciebie.
powodzenia
Tak jak powiedział Wojtek powyżej.
To co wyciągniesz z warsztatów zależy głównie od Ciebie.
Prowadzący dają czadu i dzięki wiedzy jaką starają się przekazać możesz ustrzec się 90% błędów jakie popełniają początkujący fotografowie ślubni.
Przy okazji poznasz wiele innych świetnych uczestników warsztatów. Świetnych fotografów.
Decyzja i tak zawsze należy do Ciebie.
Pozdrawiam!
Bzdury pleciecie. Twierdzenie, że "zdecydowanie dla wszystkich" można sobie włożyć między bajki. Jeśli tak sądzicie, deprecjonujecie przedsięwzięcie warsztatów do kursu na wózki widłowe.
Nie jest aż tak ważne ile umiesz - zdecydowanie ważniejsze jest, co chcesz potem z tą wiedzą zrobić i kim chcesz zostać. Zmiany, które nastąpią po warsztatach funkcjonują bardziej w świadomości (bycia fotografem i podejścia do fotografii). Jeśli nie następują - to może lepiej zrobić kurs na wózki widłowe...
Czy jesteś początkującym fotografem czy też doświadczonym - nevermind. Znam masę doświadczonych fotografów, którzy robią zdjęcia od 15 lat. Z czego po 2 roku zatrzymali się się w rozwoju i nie mają pojęcia np. co to RAW. Pomijam już inne braki w elementarnej wiedzy fotograficznej (sic!). Ale jeśli chcą robić masówkę - to wiedza nie jest potrzebna w większym stopniu niż minimalnie. Oni też są potrzebni - żeby odwalać tych masowych "klientów" o nikłej świadomości...
Ale jeśli planujesz zajmować się tym na poważniej niż tylko hobbystycznie - to obowiązkowa inwestycja, po której myślenie o fotografii i byciu fotografem obraca się o 180 stopni.
mam wrazenie Kinski ze nie rozumiesz po polskiemu.
"zdecydowanie dla wszyskich"- nie mialem na pewno na mysli ze bede polecał te warsztaty pani kasjerce z Makro - w tym ukladzie to faktycznie nie jest dla wszystkich

ale juz bardziej to wszystkim fotografom bede polecal

No bez jaj, chyba nie myślałeś, że ja sądziłem, że "wszyscy" to wszystkie ludki - włącznie z panią kasjerką w Makro (chyba że jest kosmitką). No, zmyliły Cię pewnie te wózki widłowe... Sorry. Myślałem, że to oczywiste - jesteśmy fotografami (mniej lub bardziej doświadczonymi, ale zawsze), dyskutujemy na forum stricte fotograficznym w temacie bardzo fotograficznym.
Po mojemu to "zdecydowanie NIE dla wszystkich FOTOGRAFÓW". Nie chcę też, żebyście wnioskowali, że dla jakichś elit i wybrańców. Nie dla wszystkich i nie dla wszystkich fotografów (niestety). Ode mnie z wioski jest kilku (więcej niż 2 to też "kilku"), którzy parają się fotografią już naście lat i dla nich warsztaty to strata kasy i czasu. Serio. Wychodzą z założenia, że - w skrócie - więcej nie potrzebują wiedzieć lub nie muszą lub nie chcą, bo już wiedzą. I co? Dla nich też są warsztaty? No way. A polecałem, nawet byście nie zgadli, jak potrafią się "usprawiedliwiać", że "nie"...
Ale na pewno dla tych, którzy tu trafili, poszukując czegoś więcej, co pozwoli zmienić ich pojmowanie fotografii na lepsze. I tyle.
Chętnie bym poszła na takie warsztaty.. moje pojmowanie fotografii jest w sumie dobre,ale czuje,że czegoś mi potrzeba (szkoła już dawno minęła i zapomniałam wiele)... niestety chęci na takie warsztaty odbiera mój sprzęt.. a w sumie inni fotografowie,którzy twierdzą,że bez sprzętu odpowiedniej klasy ( i kasy też) się nie pokazuj.
.... a mi w szkole mówili,że dobry fotograf to i pudełkiem z dziurką zrobi rewelka zdjęcie.....
Czyli dla kogo te Warsztaty.. ja w sumie ma taki tandetny sprzet,że raczej bym nic ciekawego z nim nie zrobiła...
(31-10-2009 20:15)remik86 napisał(a): [ -> ]Chętnie bym poszła na takie warsztaty.. moje pojmowanie fotografii jest w sumie dobre,ale czuje,że czegoś mi potrzeba (szkoła już dawno minęła i zapomniałam wiele)... niestety chęci na takie warsztaty odbiera mój sprzęt.. a w sumie inni fotografowie,którzy twierdzą,że bez sprzętu odpowiedniej klasy ( i kasy też) się nie pokazuj.
.... a mi w szkole mówili,że dobry fotograf to i pudełkiem z dziurką zrobi rewelka zdjęcie.....
Czyli dla kogo te Warsztaty.. ja w sumie ma taki tandetny sprzet,że raczej bym nic ciekawego z nim nie zrobiła...
na warsztaty potrzebna jest otwarta głowa, nie sprzęt. sprzęt przydaje się później. teoria, mówiąca o tym, że to fotograf, nie sprzęt, robi zdjęcia, jest w 100% prawdziwa do chwili przekroczenia progu ciemnej katedry. potem tej prawdzie ubywa kilka %
zaś na samych warsztatach służymy swoim sprzętem, od nikona po canona.
Widzę Adamie, że oszczędnie gospodarujesz procentami

(05-11-2009 14:48)Artur Laszczak napisał(a): [ -> ]Widzę Adamie, że oszczędnie gospodarujesz procentami 
nadrabiam emotami
