Witam grupowiczów.
Miałem przyjemność uczestniczyć w ostatniej (na dzień dzisiejszy oczywiście) edycji warsztatów. Uważam że to najfajniej spędzone dwa dni w tym roku. Przed warsztatami zastanawiałem się czy nie lepiej wydać pieniązki na szkieło lub dodatkową lampę, dziś z całą pewnością mogę stwierdzić że nie żałuję. Także Kalino, Adamie i Mariuszu - wielkie dzieki za to co robicie. Oczywiście "wielki dzięks" nalezy sie też wszystkim uczstnikom kursu .. w sumie cała grupa stanowi o jakości event'u

.
Z całą pewnością pozostanę ambasadorem tego zdarzenia i będę chwalił je po wsze czasy

.
Pozdrawiam
Tomek
Zgadzam sie z Tomkiem i tez chcialabym podziekowac zarowno prowadzacym - Kalinie, Adamowi i Niedzwiedziowi - jak i wszystkim uczestnikom

Bylo naprawde super! Bylam juz na podobnych warsztatach ale u innych "osobistosci" rynku fotografii slubnej i musze powiedziec, ze od Was wyszlam pelna nowych pomyslow i na pewno zaimplementuje wszystkie nowe rozwiazania nawet w dotychczasowej swojej fotografii - portrecie studyjnym czy plenerowym. Nawet nie wiedzialam, ze tyle fajnych rzeczy mozna zrobic w tak prosty sposob


Jeszcze raz bardzo dziekuje!
Zagladajcie na mojego bloga - pawliczka.blogspot.com - na razie nie mam zdjec slubnych (no, moze jeden plener z poprzednich warsztatow) ale wrzucam troche innych, swoich zdjec - wiec bedzie mi milo jak co jakis czas zajrzycie ....
pozdrawiam, Kasia
witajcie. wielkie dzięki za Ciepłe słowa. otwieram dostęp do części wewnętrznej

A nam do tej pory uśmiechy nie schodzą z twarzyczek. Wobec tych warsztatów mieliśmy bardzo duże oczekiwania. Nie oczekiwaliśmy jednak, że ktoś nauczy nas fotografować, łapać kadry czy nawet obrabiać zdjęć, bo to są umiejętności, które samemu trzeba nabyć wytrwałą pracą. Chcieliśmy jednak podpatrzeć mistrzów przy pracy, dowiedzieć się jaki jest ich przepis na sukces, stosunek do tego co robią a także do klientów. I z całą odpowiedzialnością piszemy, że dostaliśmy to po co przyszliśmy

Kalina, Adam i Niedźwiedź to ludzie z "jajem", konkretni ale z duszą. Najbardziej spodobało nam się to z jaką lekkością podchodzę do tematu, odnieśliśmy wrażenie, że fotografia ślubna dla Nich to nie praca ale zabawa, przyjemność a nawet coś więcej
Życzymy sobie nabrać kiedyś takiej lekkości.
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy Szefostwo oraz Całą Załogę Warsztatów .... i zapraszamy do Łodzi na małe "afterparty"


Super, zatem do zobaczenia w marcu. Już zbieramy słomki do piwa

Jak mam pogrymasic, to wole wino.

Grzane

Pamiętam gdzie dają dobre na Piotrkowskiej

A zatem niech będzie wino. Tylko co my z tymi słomkami zrobimy

(09-12-2009 22:43)AW Sawińscy napisał(a): [ -> ]Tylko co my z tymi słomkami zrobimy 
Proponuje gwiazdę betlejemską. Albo jelonka

A duch fotografii gdzie? Ze słomek można zrobić snoota do lampy błyskowej.